Powieść „WAR SAW” to niemal gotowy scenariusz na film fabularny lub miniserial. I taki przyświecał mi również cel, aby podać czytelnikowi wspaniałą przygodową historię, a potencjalnym twórcom filmowym dobry pomysł na film – mówi autor powieści „WAR SAW” Szymon Nowak.
PortalDoHistorii.com: Skąd się wziął pomysł na powieść pod tytułem „WAR SAW”?
Szymon Nowak: Temat powieści chodził za mną od kilku lat i już wtedy zacząłem pisać pierwsze zdania przyszłej książki. Jest to powieść historyczna, przygodowa, zawierająca w sobie zagadkę kryminalną i mocno osadzona w realnym świecie okupacyjnej Warszawy oraz Powstania Warszawskiego. Publikacja skierowana jest do szerokiego grona czytelników, w tym do ludzi młodych, stąd też w niej wartka, przygodowa fabuła, budowanie napięcia, odpowiednia dramaturgia i zaskakujące dla odbiorcy zwroty akcji. Uważam, że powieść „WAR SAW” to niemal gotowy scenariusz na film fabularny lub miniserial. I taki przyświecał mi również cel, aby podać czytelnikowi wspaniałą przygodową historię, a potencjalnym twórcom filmowym dobry pomysł na film.
Od dawna chciałem przedstawić wojnę (II wojnę światową, niemiecką okupację, Powstanie Warszawskie) nie tylko w sztywnych ramach publikacji naukowych, typowo historycznych, gdzie nie ma pola do fikcji, beletrystyki, zabawy z czytelnikiem. Uznałem, że motorem napędowym powieści będzie temat zniknięć/zabójstw niemieckich wartowników w okupowanej Warszawie. Sprawę za wszelką cenę chce rozwikłać gen. SS Otto Geibel i jego przyjaciel, policyjny detektyw z Berlina. Ale ta sytuacja nie jest też na rękę polskiej konspiracji, która kieruje do akcji młodego porucznika AK.
Tymczasem do Warszawy zbliża się front wschodni, a za moment ma tutaj wybuchnąć powstanie zbrojne przeciwko okupantom. Kto morduje tych Niemców w Warszawie? Kto pierwszy rozwiąże tę zagadkę kryminalną: doświadczony niemiecki detektyw czy młody polski konspirator? Który z nich dorwie mordercę znad Wisły? I wreszcie jak potoczą się losy głównych bohaterów w świetle powstańczych walk i niemieckich bezwzględnych działań?
Tytuł książki też nie jest przypadkowy: „WAR SAW” to inaczej „wojna Sawy”, „wojna Warszawy”. Jeden z recenzentów odczytał to jako „widziałem/zobaczyłem wojnę”.
W powieści pojawiają się postacie fantastyczne i rzeczywiste. Prawdziwą postacią jest major Okoń, czyli Alfons Kotowski. Czy nie przedstawił Pan zbyt negatywnie jego roli w Powstaniu Warszawskim?
Rzeczywiście obok fikcyjnych postaci w książce pojawiają się też prawdziwe, historyczne, np.: gen. SS Otto Geibel, gen. AK Tadeusz Pełczyński „Grzegorz”, por. Adolf Pilch „Dolina”. No i ten nieszczęsny mjr Alfons Kotowski „Okoń”. Tematem Grupy AK „Kampinos” i jej dowódcy zajmowałem się już od wielu lat, czego finałem są napisane i wydane książki oraz artykuły.
Niestety w relacjach świadków, w dokumentach, ale też w ocenie współczesnych historyków „Okoń” jawi się jako niekompetentny dowódca, ignorant, bardzo kiepski partyzant, cham i prostak w stosunku do innych. Być może takie zachowanie mogło mieć jakieś przełożenie w garnizonowej służbie w czasie pokoju. Ale w armii konspiracyjnej pomiędzy przełożonym i podwładnym konieczne jest nawiązanie nici pełnego zaufania, a nawet stosunku koleżeńskiego.
Ostra krytyka „Okonia” to nie jest wyłącznie tylko moja opinia. Nawet osoby w pewien sposób broniące „Okonia” pozytywnie oceniają go tylko w kilku odrębnych przypadkach, bo jako całokształt ta postać zasługuje na surową i bardzo negatywną ocenę.
Nie będę zdradzał Czytelnikom zakończenia książki, więc zapytam tylko: czy ono świadczy, że powieść będzie miała kontynuację?
Dokładnie tak. Tę scenę, która wieńczy finał książki, miałem w głowie niemalże od początku. Zastanawiałem się tylko, jak ją napisać, żeby czytelnik wiedział, że ma do czynienia z tymi konkretnymi bohaterami, a jednocześnie mógł się jedynie domyślać, który z nich jest który. Mam nadzieję, że się to udało.
Kontynuacja powieści jest w planach. Nawet są już gotowe niektóre drobne sekwencje, których świadomie nie włączyłem do pierwszej części. Ale jej ukończenie i wydanie to jeszcze kwestia dwóch, trzech lat. W „WAR SAW 2” pojawią się bohaterowie znani z pierwszej części. Jej akcja będzie dziać się na Wołyniu, w obozie Auschwitz, na partyzanckich szlakach Żołnierzy Wyklętych i w celach bezpieki. Będą bitwy, ucieczki, przesłuchania, zamachy i cudowne ocalenia.
Czy pisanie powieści historycznych w czasach popularności kanałów streamingowych ma jeszcze sens? Czy powieść historyczna jest w stanie skłonić czytelników, by sięgnęli po nią?
Książka „WAR SAW” to taka powieść, którą sam chciałbym przeczytać. I dlatego ją napisałem. Z potrzeby serca, w ramach misji, którą czuję jako człowiek, historyk i pisarz. Publikację wydałem własnym nakładem i jej dystrybucja jest ograniczona. Naturalnie książka jest dostępna w księgarniach internetowych, ale jeśli ktoś chciałby mieć „WAR SAW” z autografem, to bardzo proszę pisać bezpośrednio do mnie, np. na FB: szymon.nowak.7524.
Czy pisanie powieści historycznych ma jeszcze sens? Jeśli chce się zarobić górę pieniędzy, to nie ma. Ale jeśli chce się czytelnikom przekazać coś ważnego, zaprezentować znakomitą opowieść, podzielić się swoim pomysłem na książkę przygodową, przedstawić wykreowanych przez siebie bohaterów, a filmowcom w przyszłości dać szansę na jej ekranizację, to wtedy tak, jak najbardziej.
Jeżeli policzymy to matematycznie w formie zysków i strat, to niestety wychodzi na minus. Ale czy wszystko w życiu należy przeliczać na pieniądze? Nie można swoich pomysłów, swoich marzeń trzymać ciągle jedynie w głowie lub na dnie zakurzonej szuflady. Trzeba dać szansę i puścić to wszystko w obieg, w świat.
Naturalnie we współczesnych czasach łatwiej obejrzeć film i serial w kanale streamingowym, niż przeczytać książkę. Ale jeśli książka jest wyjątkowa i jej fabuła nie odbiega od filmowych hitów na streamingach? „WAR SAW” to taka powieść trochę „hollywoodzka”, napisana obrazowo, filmowo i powinna się obronić. Trzeba tylko dać jej szansę i zacząć czytać…
Na kim się Pan wzorował, pisząc powieść?
To bardzo trudne pytanie. Świadomie nie wzorowałem się na kimś konkretnym. Niektórzy czytelnicy we fragmentach odnajdują analogię z pisarstwem Waldemara Łysiaka, ale gdzie mi tam do mistrza Łysiaka. Na pewno chciałem, żeby książkę czytało się dobrze, aby nie nudziła czytelników swoją przewlekłą fabułą, żeby przedstawiona historia wciągała, a lektura sprawiała przyjemność.
Jakich autorów powieści historycznych szczególnie Pan ceni i poleca?
Od dawna mam taką trójkę najlepszych i niedoścignionych, moim zdaniem, polskich pisarzy: 1. Henryk Sienkiewicz, 2. Władysław Reymont, 3. Waldemar Łysiak.
Jako historyk zajmuję się tematem Powstania Warszawskiego i pomimo upływu lat znakomitą powieścią są dla mnie „Kolumbowie rocznik 20” Romana Bratnego. Ale i tak najlepszą pracą dotyczącą tego okresu jest według mnie trochę zapomniana i niedoceniona książka Aleksandra Ścibora-Rylskiego „Pierścionek z końskiego włosia”.
Rozmawiał TPL
o autorze:
Szymon Nowak to urodzony w 1973 r. historyk, pisarz, publicysta, recenzent i popularyzator dziejów Polski. Jest absolwentem Mazowieckiej Wyższej Szkoły Humanistyczno-Pedagogicznej w Łowiczu i podyplomowych studiów Collegium Civitas w Warszawie. Pracował w Biurze Edukacji Narodowej IPN oraz w Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu. Należy do Stowarzyszenia Szarych Szeregów Oddział Skierniewice. Jego zainteresowania historyczne oscylują głównie wokół II wojny światowej, Powstania Warszawskiego, Żołnierzy Wyklętych i tematyki obozowej. Jest autorem ponad 30 publikacji książkowych, w tym kilku bestsellerów i prac wydanych za granicą. Najbardziej znane jego tytuły to: Dziewczyny Wyklęte, Zdrajcy Wyklętych, Niechciani generałowie, Lekarz z Auschwitz, Czerniaków 1944, Dworzec Gdański 1944, Przebicie ze Starówki 1944 oraz ostatnio wydana powieść WAR SAW.




