Poruszająca historia nawrócenia. To lektura dla każdego, kto chce zrozumieć, jak wielką wartość ma ludzkie życie [NASZA RECENZJA]

Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie

John Bruchalski wychował się w wierzącej, polskiej rodzinie. Jednak podczas studiów medycznych, pod wpływem profesorów i dążenia do zrobienia kariery, porzucił zasady, które wyniósł z domu.

Uwierzył, że aby być dobrym ginekologiem, musi oferować pacjentkom aborcję. Myślał, że pomagając kobietom zabijać nienarodzone dzieci, okazuje im współczucie i ratuje je przed trudną sytuacją życiową.

Ale „coś” nie dawało mu spokoju. Mimo że był cenionym lekarzem, w jego sumieniu zaczął narastać niepokój. Decydujące było doświadczenie religijne, które poruszyło jego sumienie i kazało mu zadać sobie pytanie: „Dlaczego to robisz?”.

Zrozumiał też prawdę naukową, że jako ginekolog ma zawsze dwoje pacjentów – matkę oraz dziecko w jej łonie. Zrozumiał, że opieka medyczna powinna chronić oba te życia, a nie jedno z nich niszczyć.

„Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie” to nie tylko opis osobistej przemiany. To także wyjaśnienie, jak aborcja, czyli zabijanie dzieci nienarodzonych, stała się powszechnie akceptowana na świecie. I to akceptowane z różnych powodów.

Ta książka to również dowód na potęgę Bożego działania i na to, że każdy z nas może zmienić swoje życie i zacząć czynić dobro.

Książka dr. Johna Bruchalskiego to poruszające świadectwo przemiany, które daje nadzieję w dzisiejszych trudnych czasach. To lektura dla każdego, kto szuka umocnienia i chce zrozumieć, jak wielką wartość ma każde ludzkie życie.

Książkę „Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie” można kupić na stronie Wydawnictwa Biały Kruk i w dobrych księgarniach.

O książce na stronie Wydawnictwa Biały Kruk:

To jedna z tych książek, przy czytaniu których trudno nie uronić łzy. Wspomnienia dr. Johna Bruchalskiego wywołują bowiem głębokie wzruszenie. To zarazem jedna z tych książek, które niosą wielką nadzieję w obecny, jakże niespokojny czas.

Autor pochodzi z polskiej, katolickiej rodziny o głęboko zakorzenionej pobożności. Jednak studia medyczne oraz utytułowani profesorowie, na uznaniu których mu zależało, dość szybko zmienili jego światopogląd.

„Minęły czasy, kiedy chrześcijanie potrafili żyć swoją wiarą na oczach świata” – usłyszał kiedyś od rozgoryczonego ojca. Zignorował te słowa, dał się przekonać argumentacji, że musi oferować swym pacjentkom kompletny „pakiet” usług, łącznie z aborcją, i postępować zgodnie z obowiązującymi w klinikach procedurami.

„Tłumaczyłem sobie, że pewnie i tak nie będę miał wyboru – jeśli naprawdę chciałem zająć się w przyszłości ginekologią i położnictwem, musiałem nauczyć się wykonywać tego rodzaju zabiegi” – zwierza się dr Bruchalski.

„Miałem poczucie, że zmieniam życie tych kobiet na lepsze, dając im dostęp do antykoncepcji i pozwalając świadomie kontrolować własną płodność”.

Autor tej książki traktował przerywanie ciąży jako „akt współczucia wobec kobiet żyjących w ubóstwie, w trudnych związkach czy po prostu przytłoczonych myślą o macierzyństwie”.

Wiele dramatycznych przeżyć nałożyło się na siebie – w tym najpierw zagłuszony w sumieniu głos Matki Bożej z Guadalupe: „Dlaczego Mnie ranisz?” – zanim dr John Bruchalski zmienił swoje postępowanie.

Nie był bowiem nigdy cynicznym lekarzem. Słynął z pełnego dobroci i profesjonalizmu traktowania swoich pacjentek. Kluczowym momentem stało się zrozumienie przez niego, że opiekując się kobietą w ciąży, ma walczyć także o dziecko w jej łonie, że jego obowiązkiem jest każdorazowe dbanie o zdrowie de facto dwojga pacjentów.

„Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie” to zapis wstrząsającego, ale też pełnego otuchy świadectwa. Książka oświetla okoliczności, w jakich aborcja stała się akceptowana na światową skalę, a jednocześnie przedstawia możliwości działania Pana Boga w świecie poprzez każdego z nas.

Przewijanie do góry