Miała zaledwie 51 cm wzrostu i w wieku 17 lat ważyła około 2,1 kilograma. Lucía Zárate przeszła do historii jako najlżejsza dorosła osoba świata, a jej życie balansowało na granicy medycyny, XIX-wiecznej sensacji i prawdziwego dramatu.

Fenomen, którego nie potrafiła wyjaśnić nauka
Lucía cierpiała na niezwykle rzadką chorobę genetyczną – MOPD II, a jej przypadek był pierwszym dokładnie opisanym w historii medycyny. Jej wzrost i masa ciała niemal nie zmieniały się od wczesnego dzieciństwa. Mimo to lekarze podkreślali, że była w zaskakująco dobrym stanie zdrowia, mówiła po hiszpańsku i częściowo po angielsku, a jej sprawność budziła zdumienie.
Gwiazda sceny i audiencja u królowej
W drugiej połowie XIX wieku Lucía stała się międzynarodową sensacją. Występowała w amerykańskich cyrkach, była jedną z atrakcji obchodów 100-lecia niepodległości USA, a prasa nazywała ją „cudowną meksykańską karlicą”. W 1881 roku została nawet przyjęta na audiencji przez królową Wiktorię – co dla artystki z objazdowego cyrku było wydarzeniem absolutnie wyjątkowym.
Tragiczny finał w górach Sierra Nevada
Jej kariera zakończyła się nagle i dramatycznie. 15 stycznia 1890 roku pociąg wiozący trupę cyrkową do San Francisco wykoleił się w górach Sierra Nevada. Lucía Zárate zmarła z powodu hipotermii – nie w wyniku obrażeń, lecz zimna, które okazało się dla niej zabójcze.
Ciekawostka na koniec
W rodzinnym domu Lucíi w Meksyku do dziś działa małe muzeum, w którym można zobaczyć jej osobiste przedmioty i pamiątki z występów — jedne z najmniejszych eksponatów w historii cyrku, ale o ogromnej sile symbolu.
