Kurtuazyjna wizyta, która okazała się podstępem. „Schleswig-Holstein” w Gdańsku

25 sierpnia 1939 roku do portu w Wolnym Mieście Gdańsku wpłynął niemiecki okręt szkolny „Schleswig-Holstein”. Oficjalnie przybył z kurtuazyjną wizytą, by upamiętnić marynarzy poległych w 1914 roku. W rzeczywistości jednak był to ruch starannie zaplanowany przez III Rzeszę – jeden z ostatnich kroków przed rozpętaniem II wojny światowej.
Okręt z długą historią
„Schleswig-Holstein” miał już wtedy ponad 30 lat. Zwodowany w 1906 roku, brał udział w bitwie jutlandzkiej podczas I wojny światowej. Po modernizacji w latach 30. XX wieku służył jako okręt szkolny dla kadetów Kriegsmarine. Niepozorny, przestarzały pancernik stał się w sierpniu 1939 roku narzędziem prowokacji, która miała przesądzić o losach Europy.
Złowroga obecność w Gdańsku
Wizyta wzbudziła czujność polskich władz. Komandor pilotów Tadeusz Ziółkowski dostrzegł, że jednostka wygląda na gotową do działań bojowych – na pokładzie znajdowała się kompania szturmowa Kriegsmarine. Ziółkowski odmówił wprowadzenia okrętu do portu, za co został aresztowany przez Niemców, choć później go zwolniono.

Równie dramatyczne wspomnienia pozostawił komisarz generalny RP w Gdańsku, Marian Chodacki. Podczas przyjęcia na pokładzie, wśród kieliszków szampana i drwiących uśmieszków niemieckich oficerów, miał poczucie, że znajduje się w samym sercu nadciągającej burzy.
Początek tragedii
Okręt zakotwiczył naprzeciw Westerplatte, gdzie znajdowała się polska Wojskowa Składnica Tranzytowa. 1 września o 4:48 działa „Schleswig-Holsteina” otworzyły ogień – od tej chwili II wojna światowa stała się faktem. Symboliczne salwy w stronę Westerplatte uczyniły z przestarzałego pancernika jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków początku konfliktu, który pochłonął dziesiątki milionów ofiar.
Epilog
Losy samego okrętu były równie dramatyczne. Po kolejnych działaniach wojennych został zbombardowany w grudniu 1944 roku w Gdyni przez brytyjskie lotnictwo, a po wojnie Sowieci wykorzystali go jako okręt-cel. Dziś wrak spoczywa na dnie Zatoki Fińskiej, będąc niemym świadkiem wydarzeń, które rozpoczęły największą katastrofę XX wieku.
