Kurtuazyjna wizyta, która okazała się podstępem. „Schleswig-Holstein” w Gdańsku

Schleswig-Holstein
Schleswig-Holstein, Wikipedia, domena publiczna

25 sierpnia 1939 roku do portu w Wolnym Mieście Gdańsku wpłynął niemiecki okręt szkolny „Schleswig-Holstein”. Oficjalnie przybył z kurtuazyjną wizytą, by upamiętnić marynarzy poległych w 1914 roku. W rzeczywistości jednak był to ruch starannie zaplanowany przez III Rzeszę – jeden z ostatnich kroków przed rozpętaniem II wojny światowej.

Okręt z długą historią

„Schleswig-Holstein” miał już wtedy ponad 30 lat. Zwodowany w 1906 roku, brał udział w bitwie jutlandzkiej podczas I wojny światowej. Po modernizacji w latach 30. XX wieku służył jako okręt szkolny dla kadetów Kriegsmarine. Niepozorny, przestarzały pancernik stał się w sierpniu 1939 roku narzędziem prowokacji, która miała przesądzić o losach Europy.

Złowroga obecność w Gdańsku

Wizyta wzbudziła czujność polskich władz. Komandor pilotów Tadeusz Ziółkowski dostrzegł, że jednostka wygląda na gotową do działań bojowych – na pokładzie znajdowała się kompania szturmowa Kriegsmarine. Ziółkowski odmówił wprowadzenia okrętu do portu, za co został aresztowany przez Niemców, choć później go zwolniono.

Tadeusz Ziółkowski
Tadeusz Ziółkowski, Wikipedia, domena publiczna

Równie dramatyczne wspomnienia pozostawił komisarz generalny RP w Gdańsku, Marian Chodacki. Podczas przyjęcia na pokładzie, wśród kieliszków szampana i drwiących uśmieszków niemieckich oficerów, miał poczucie, że znajduje się w samym sercu nadciągającej burzy.

Początek tragedii

Okręt zakotwiczył naprzeciw Westerplatte, gdzie znajdowała się polska Wojskowa Składnica Tranzytowa. 1 września o 4:48 działa „Schleswig-Holsteina” otworzyły ogień – od tej chwili II wojna światowa stała się faktem. Symboliczne salwy w stronę Westerplatte uczyniły z przestarzałego pancernika jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków początku konfliktu, który pochłonął dziesiątki milionów ofiar.

Epilog

Losy samego okrętu były równie dramatyczne. Po kolejnych działaniach wojennych został zbombardowany w grudniu 1944 roku w Gdyni przez brytyjskie lotnictwo, a po wojnie Sowieci wykorzystali go jako okręt-cel. Dziś wrak spoczywa na dnie Zatoki Fińskiej, będąc niemym świadkiem wydarzeń, które rozpoczęły największą katastrofę XX wieku.

Przewijanie do góry