Czy katastrofa w Czarnobylu zniszczyła Związek Sowiecki?

Dlaczego władze ukrywały informacje o awariach? Tajemnice największego wybuchu w elektrowni jądrowej ujawnia autor „Sekretów Czarnobyla” [NASZA ROZMOWA]

Czarnobyl stał się symbolem systemowych patologii ZSRR: braku odpowiedzialności, tajności, lekceważenia ludzkiego życia oraz podporządkowania wszystkiego ideologii i planom gospodarczym – mówi Borys Tynka, autor książki „Sekrety Czarnobyla”, która ukazała się nakładem Wydawnictwo Księży Młyn.

Borys Tynka

PORTALDOHISTORII.COM: Czy w Czarnobylu i w okolicach żyją zmutowane na skutek katastrofy elektrowni atomowej zwierzęta?

BORYS TYNKA: Historia Czarnobyla pokazuje oczywiście, że promieniowanie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia organizmów, przy okazji jednak dowiadujemy się, że przyroda posiada ogromną zdolność adaptacji i regeneracji, zwłaszcza gdy brakuje człowieka. Wbrew powszechnym wyobrażeniom, na terenie czarnobylskiej strefy wykluczenia nie ma mutantów. Nie ma również zwierząt o nienaturalnym wyglądzie ani dodatkowych kończyn. Istnieją natomiast naukowo potwierdzone skutki promieniowania w postaci drobnych mutacji genetycznych i zmian biologicznych, które w większości przypadków nie są widoczne gołym okiem. Większość silnych mutacji genetycznych jest dla organizmów śmiertelna lub uniemożliwia im rozmnażanie, dlatego osobniki nimi dotknięte nie są w stanie przetrwać ani przekazać takich cech kolejnym pokoleniom. Selekcja naturalna skutecznie wyeliminowała najbardziej uszkodzone organizmy. Opuszczenie skażonych terenów przez człowieka spowodowało, że przyroda zaczęła się intensywnie odradzać. Obecnie w strefie czarnobylskiej żyją liczne gatunki dzikich zwierząt, takie jak wilki, jelenie, łosie, dziki, rysie czy lisy. Ich populacje są często liczniejsze niż przed katastrofą, co wskazuje, że brak działalności człowieka (polowań, rolnictwa i urbanizacji) okazał się dla ekosystemu korzystniejszy niż negatywny wpływ promieniowania.

PORTALDOHISTORII.COM: Co oznacza słowo „samosioł”?

BORYS TYNKA: Określenie „samosioł” odnosi się do osób, które po ewakuacji ludności z terenów skażonych po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu samowolnie, bez zgody władz, powróciły do swoich dawnych domów lub nigdy ich nie opuściły. Nazwa ta pochodzi od rosyjskiego i ukraińskiego określenia oznaczającego kogoś, kto „osiedlił się sam”, bez zgody władz. Samosiołami byli najczęściej ludzie starsi, silnie związani ze swoją ziemią, domem i miejscem urodzenia, którzy nie potrafili odnaleźć się w nowych warunkach po przymusowym wysiedleniu.

PORTALDOHISTORII.COM: Rozmawiał Pan z samosiołami? Jakie wrażenie wywarły na Panu te osoby?

BORYS TYNKA: Rozmowy z samosiołami zawsze wywierają bardzo silne i poruszające wrażenie. Są to osoby niezwykle skromne, spokojne i pogodne, mimo trudnych warunków życia, w jakich przyszło im funkcjonować. Większość z nich zdawała sobie sprawę z zagrożeń związanych z promieniowaniem, jednak uważali, że wolą życie na własnej ziemi, we własnym domu. Bardzo często w ich wypowiedziach dało się zauważyć przywiązanie do tradycji, natury oraz głęboką nieufność wobec decyzji władz. Niektórzy mówili wprost, że „lepiej umrzeć u siebie niż żyć na obczyźnie”. Należy zaznaczyć, że jest już ich coraz mniej.

PORTALDOHISTORII.COM: W elektrowni już w pierwszej połowie lat 80. zdarzały się awarie. Dlaczego władze nie podejmowały odpowiednich działań, by zapobiec katastrofie?

BORYS TYNKA: Władze nie zapobiegły katastrofie w Czarnobylu, ponieważ działały w realiach systemu opartego na propagandzie. System ten na pierwszym miejscu stawiał posłuszeństwo, tajność i realizację planów kosztem bezpieczeństwa. Bardzo często lekceważono ostrzeżenia specjalistów. Już w pierwszej połowie lat 80. w elektrowni jądrowej w Czarnobylu dochodziło do różnych awarii oraz nieprawidłowości w funkcjonowaniu reaktorów. Mimo to władze Związku Radzieckiego nie podejmowały zdecydowanych działań, które mogłyby zapobiec późniejszej katastrofie. Priorytetem było utrzymanie wizerunku państwa jako nowoczesnego i niezawodnego. Propaganda nie pozwalała informować o awariach. Przyznanie się do problemów technicznych mogło zostać uznane za podważenie wizerunku nieomylnego radzieckiego naukowca. Osoby zgłaszające nieprawidłowości obawiały się konsekwencji służbowych i politycznych. Krytykowanie projektów reaktorów RBMK lub procedur bezpieczeństwa mogło zostać odebrane jako podważanie autorytetu państwa. Istniały również wady konstrukcyjne reaktorów RBMK, o których wiedziano, lecz nie zostały one oficjalnie uznane za poważne zagrożenie. Unikano kosztownych modernizacji i wstrzymania pracy elektrowni, ponieważ energia jądrowa była kluczowa dla realizacji planów gospodarczych. Bezpieczeństwo ustępowało miejsca wydajności i terminom. Brakowało także odpowiedniego nadzoru.

PORTALDOHISTORII.COM: Czy można jednoznacznie stwierdzić, ile osób zginęło na skutek katastrofy?

BORYS TYNKA: Trzydzieści jeden to oficjalna i potwierdzona liczba bezpośrednich ofiar katastrofy z 1986 roku. Byli to głównie pracownicy elektrowni i strażacy uczestniczący w akcji ratunkowej, narażeni na bardzo wysokie dawki promieniowania. Znacznie większym problemem jest określenie liczby ofiar pośrednich, czyli osób, które zachorowały lub zmarły w kolejnych latach w wyniku nowotworów, chorób układu krążenia czy osłabienia odporności. Choroby te rozwijają się przez długi czas, dlatego nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy dana śmierć była skutkiem katastrofy. Dodatkowym utrudnieniem jest brak pełnej dokumentacji medycznej, szczególnie z pierwszych lat po katastrofie, gdy wiele informacji było utajnionych. Szacunki liczby ofiar różnią się znacznie – od kilku do kilkudziesięciu tysięcy osób, w zależności od metodologii.

PORTALDOHISTORII.COM: Proces winnych awarii w Czarnobylu miał jedynie znaczenie propagandowe?

BORYS TYNKA: Proces osób uznanych za winne awarii miał w dużej mierze charakter propagandowy. Jego celem nie było pełne wyjaśnienie przyczyn katastrofy, lecz wskazanie konkretnych osób odpowiedzialnych i zdjęcie winy z systemu politycznego oraz wad konstrukcyjnych reaktorów. Katastrofę przedstawiono jako rezultat ludzkich błędów, pomijając kwestie wad RBMK i braku procedur bezpieczeństwa. Odpowiedzialność przerzucono na osoby niższego i średniego szczebla. Społeczeństwu pokazano, że winni zostali ukarani, co miało stworzyć wrażenie kontroli sytuacji. Nie oznacza to jednak, że oskarżeni byli całkowicie niewinni.

PORTALDOHISTORII.COM: Czy katastrofa w Czarnobylu przyczyniła się do przyspieszenia upadku Związku Sowieckiego?

BORYS TYNKA: Katastrofa w Czarnobylu nie spowodowała bezpośrednio rozpadu Związku Sowieckiego, ale była jednym z kluczowych wydarzeń, które przyspieszyły ten proces. Ujawniła słabości systemu i doprowadziła do utraty zaufania społecznego do władzy. Władze przez wiele dni ukrywały skalę wypadku, nie informując obywateli ani społeczności międzynarodowej. Opóźniona ewakuacja i dezinformacja były momentem przełomowym – propaganda przestała być wiarygodna. Czarnobyl stał się symbolem patologii systemowych: tajności, braku odpowiedzialności i lekceważenia ludzkiego życia. Ogromne koszty ekonomiczne likwidacji skutków katastrofy dodatkowo obciążyły słabnącą gospodarkę. Sam Michaił Gorbaczow przyznawał, że Czarnobyl przyspieszył reformy głasnosti i pierestrojki. Katastrofa osłabiła także prestiż ZSRR na arenie międzynarodowej.

Dziękuję za rozmowę.

Książki Borysa Tynki można nabyć na stronie Wydawnictwa Księży Młyn oraz w dobrych księgarniach.
(kliknięcie w okładkę przeniesie Cię na stronę wydawnictwa)

Przewijanie do góry