Bohaterska walka przeciwko sowieckiej nawałnicy – Wytyczno 1939

Żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza
Żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza na posterunku przy granicy polsko-rumuńskiej na fotografii z 1934 roku. Źródło: NAC

W niedzielę 1 października 1939 roku oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) pod dowództwem generała brygady Wilhelma Orlika-Rückemanna podjęły walkę z nacierającymi siłami sowieckimi. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów Wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.

Przed bitwą

Po ciężkich walkach z przeważającą Armią Czerwoną na Polesiu i Wołyniu oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza przeszły Bug i stanęły na odpoczynek w rejonie Kosynia. Zgrupowanie KOP pod dowództwem generała brygady Wilhelma Orlika-Rückemanna planowało dołączyć do Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” generała brygady Franciszka Kleeberga.

Początek walk z nieprzyjacielem

W niedzielę 1 października 1939 roku, około 2.00 w nocy, podczas przekraczania niedaleko Wytyczna drogi z Włodawy do Trawników, szpica czołowa Grupy KOP natknęła się się na oddział radzieckich czołgów i jednostki sowieckiej 45. Dywizji Strzelców pod komendą kombriga Iwana Korniłowa. W wyniku ognia dział przeciwpancernych i polowych Polakom udaje się wyeliminować cztery czołgi. W tym samym czasie na południe od Włodawy grupa przechodzi na drugi brzeg Bugu i dołącza do ariergardy Samodzielnej Grupy Operacyjnej ,,Polesie”.

Po zakończeniu walk

Straty polskie to 93 zabitych i 200 rannych, natomiast straty sowieckie to 4 czołgi T-26, 3 ciągniki Komsomolec, 31 zabitych, 101 rannych. Spośród Polaków wziętych do niewoli pod Wytycznem około 300 zaginęło bez śladu.

W sytuacji, kiedy większość sił polskich jest otoczona przez znacznie silniejsze jednostki Armii Czerwonej, generał brygady Wilhelm Orlik-Rückemann zdecydował o odwrocie i rozwiązaniu grupy. Część oddziałów które przedarły się do generała brygady Franciszka Kleeberga kilka dni później uczestniczyło w bitwie pod Kockiem z Niemcami. Jednak zdecydowana większość złożyła broń i przedzierała się do Rumunii, bądź jak choćby sam generał brygady Wilhelm Orlik-Ruckemann i kilku wyższych oficerów na Litwę.

Wilhelm Orlik-Ruckemann
Wilhelm Orlik-Ruckemann w mundurze pułkownika piechoty Korpusu Ochrony Pogranicza na fotografii portretowej z lat 1924-1927. Źródło: NAC
Przewijanie do góry