Tragedia pod Starogardem to jedna z najpoważniejszych katastrof w dziejach polskiego kolejnictwa okresu międzywojennego. Wydarzenie to, będące wynikiem celowego sabotażu, pociągnęło za sobą dziesiątki ofiar i wywołało szerokie reperkusje na arenie międzynarodowej.

Dramatyczny przebieg wypadku
Do zdarzenia doszło 30 kwietnia 1925 roku na linii kolejowej nr 203, pomiędzy stacjami Swarożyn i Starogard. Na ostrym łuku torów, gdzie nasyp osiągał wysokość niemal 9 metrów, wykoleił się międzynarodowy pociąg pospieszny nr 907 relacji Insterburg – Berlin. Skład, pędzący z prędkością 80 km/h, runął z wysokości około 6 metrów i wrył się w ziemię. Rozmiar tragedii mógł być jeszcze większy, gdyby nie przytomność personelu – kierownik pociągu zdążył uruchomić hamulec, a jego zastępca, Franciszek Winter, po wypadku spuścił parę z parowozu, zapobiegając eksplozji kotła.
Dowody celowego zamachu
Oględziny miejsca tragedii nie pozostawiły złudzeń co do przyczyn wypadku. Badacze odkryli, że szyny wraz z podkładami zostały przesunięte o 8 centymetrów. Przy torowisku znaleziono 12 odkręconych śrub oraz odjęte łączniki, które sprawcy porzucili w pobliskim lesie. Choć technika wykonania wskazywała na profesjonalistów, śledztwo Policji Politycznej nie doprowadziło do wykrycia sprawców. Rozważano trzy hipotezy: dywersję niemieckich organizacji chcących uderzyć w polską administrację „korytarza”, sabotaż komunistyczny przed 1 maja lub zemstę zwolnionych kolejarzy.
Bilans ofiar i spór polityczny
W katastrofie zginęło łącznie 29 osób (większość na miejscu, cztery zmarły w szpitalu), a około 60 odniosło obrażenia. Przeważającą część ofiar stanowili obywatele niemieccy. Śmierć pasażerów stała się paliwem dla niemieckiej propagandy, która oskarżała Polskę o zły stan techniczny torów i domagała się wielomilionowych odszkodowań. Sprawa otarła się nawet o brytyjski parlament, gdzie głos w tej sprawie zabierał Arthur Neville Chamberlain. Za wskazanie sprawców zamachu polskie ministerstwo wyznaczyło ogromną na owe czasy nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych.
