W marcu 1945 roku Kołobrzeg stał się areną jednej z najbardziej zaciętych bitew operacji pomorskiej. Miasto, pełniące funkcję kluczowej bazy morskiej i punktu ewakuacyjnego dla niemieckich wojsk oraz cywilnych uchodźców, zostało przekształcone w silnie ufortyfikowaną twierdzę, której zdobycie wymagało od polskich żołnierzy ogromnego poświęcenia i krwawych walk ulicznych.

Twierdza nad Bałtykiem
Niemcy przygotowywali Kołobrzeg do obrony już od 1944 roku, wykorzystując naturalne walory terenu: bagniste przedpola, rzekę Parsętę oraz Kanał Drzewny. W mieście wzniesiono system barykad, a stare forty ziemne i solidne budynki przystosowano do pełnienia funkcji punktów oporu. Siły obronne, liczące około 10 tysięcy żołnierzy, posiadały silne wsparcie artylerii nabrzeżnej i okrętowej, pociągu pancernego oraz jednostek Kriegsmarine. Pierwsza próba zajęcia miasta „z marszu” przez radzieckie czołgi 4 marca zakończyła się niepowodzeniem i niemieckim kontratakiem.
Krwawe walki o każdy dom
Właściwe oblężenie rozpoczęło się 7 marca, gdy do akcji wkroczyły jednostki 1 Armii Wojska Polskiego. Walki miały niezwykle brutalny charakter i toczyły się o poszczególne obiekty – kościół św. Jerzego, gazownię czy kompleksy koszarowe. Polscy żołnierze musieli przełamywać kolejne pierścienie obrony, forsując rzekę i zdobywając Wyspę Solną. W rejonie dworca kolejowego udało się unieruchomić niemiecki pociąg pancerny, jednak mimo wezwań do kapitulacji, obrońcy kontynuowali opór, licząc na posiłki przybywające drogą morską ze Świnoujścia.
Finałowy szturm i zaślubiny z morzem
Decydujące uderzenie nastąpiło w nocy z 17 na 18 marca. Po potężnym przygotowaniu artyleryjskim polskie oddziały zdobyły port i stację kolejową. Choć części sił niemieckich udało się ewakuować statkami, miasto zostało opanowane, a do niewoli trafiło około 8 tysięcy jeńców. Symbolicznym zamknięciem walk były uroczyste zaślubiny Polski z morzem, które odbyły się na kołobrzeskiej plaży tuż po zakończeniu działań zbrojnych.
