24 lutego 1995 – wyłączenie pierwszego polskiego reaktora jądrowego EWA

W lutym 1995 roku zakończyła się pewna epoka w polskiej nauce. Po blisko czterdziestu latach pracy w Instytucie Badań Jądrowych w Otwocku-Świerku definitywnie wyłączono reaktor EWA – urządzenie, które otworzyło Polsce drzwi do pokojowego wykorzystania energii atomowej.

Reaktor EWA

Eksperymentalny, Wodny, Atomowy

Nazwa reaktora była akronimem oddającym jego charakter: Eksperymentalny, Wodny, Atomowy. Decyzja o jego powstaniu zapadła po 1955 roku, gdy zniesiono klauzulę tajności dotyczącą cywilnego wykorzystania atomu. Choć Związek Radziecki początkowo wycenił konstrukcję na 15 mln dolarów, polscy naukowcy w wyniku negocjacji zdołali obniżyć tę kwotę do 5,5 mln.

Budowa ruszyła wiosną 1956 roku, a już 31 maja 1958 roku reaktor osiągnął stan krytyczny. EWA była reaktorem lekkowodnym, w którym woda destylowana pełniła funkcję moderatora i chłodziwa. Co ciekawe, wizerunek tego urządzenia wraz z jego patronką, Marią Skłodowską-Curie, trafił na dawny banknot o nominale 20 000 zł.

Serce polskiej nauki i medycyny

Przez dekady EWA pracowała średnio 3500 godzin rocznie, nigdy nie ulegając awarii. Jej znaczenie wykraczało daleko poza teorię – reaktor służył przede wszystkim do produkcji izotopów promieniotwórczych. Znajdowały one zastosowanie w przemyśle (np. przy kontroli grubości blach) oraz w medycynie, pomagając w leczeniu nowotworów.

W Świerku prowadzono także pionierskie badania nad fizyką reaktorową i elektroniką jądrową. Testowano tam wytrzymałość materiałów konstrukcyjnych oraz zachowanie chłodziw pod wpływem silnego promieniowania. Podejmowano nawet nietypowe próby gospodarcze, sprawdzając, czy woda z układu chłodzenia może służyć do ogrzewania pobliskich upraw szklarniowych.

Bezpieczne wygaszenie i likwidacja

24 lutego 1995 roku reaktor został unieruchomiony z powodu zużycia materiałów. Proces jego likwidacji był wieloetapowy i trwał lata. Do 2002 roku usunięto paliwo jądrowe oraz zdemontowano kluczowe elementy konstrukcji.

Wypalone paliwo, po zabezpieczeniu w szczelnych pojemnikach z helem, było przechowywane w specjalnych basenach, a w latach 2009–2010 większość z niego została wywieziona do Rosji jako kraju pochodzenia. Choć EWA już nie pracuje, jej korpus ma w przyszłości służyć jako suchy przechowalnik dla wypalonego paliwa z wciąż działającego reaktora Maria.

Przewijanie do góry