24 lutego 1952 roku w Krakowie zmarł prof. Tadeusz Vetulani, wybitny polski biolog i zootechnik, którego życie i praca naukowa nierozerwalnie wiążą się z historią konika polskiego. Był on światowej klasy badaczem bioróżnorodności oraz inicjatorem unikalnego projektu restytucji tarpana leśnego w Puszczy Białowieskiej.

Twórca potęgi konika polskiego
Tadeusz Vetulani przeszedł do historii jako badacz, który wprowadził określenie „konik polski” do literatury naukowej. Już w swojej rozprawie doktorskiej z 1926 roku wysunął śmiałą hipotezę, że prymitywne koniki z okolic Biłgoraja są bezpośrednimi potomkami dzikich tarpanów, które zamieszkiwały polskie ziemie jeszcze w XIX wieku. Jego pasja badawcza doprowadziła do utworzenia w 1936 roku specjalnego rezerwatu w Puszczy Białowieskiej. Tam, poprzez selektywną hodowlę, naukowiec podjął próbę regeneracji wymarłego tarpana leśnego, osiągając pierwsze sukcesy, takie jak pojawienie się u źrebiąt charakterystycznej stojącej grzywy.
Wojenna grabież i naukowa niezłomność
Dynamiczny rozwój badań przerwał wybuch II wojny światowej. Niemieccy naukowcy, świadomi wartości prac Vetulaniego, dokonali grabieży najcenniejszego materiału hodowlanego. Koniki z Białowieży zostały wywiezione do Rzeszy, gdzie posłużyły do eksperymentów braci Hecków. Sam profesor w czasie okupacji wykazał się wielką niezłomnością – odrzucił propozycję współpracy z hitlerowcami i pracy na Uniwersytecie Rzeszy, mimo kuszących ofert badawczych. Odmówił również udziału w propagandowej inspekcji grobów katyńskich, pracując w tym czasie jako referent Polskiego Czerwonego Krzyża w Krakowie.
Powojenna walka o dziedzictwo
Po 1945 roku Vetulani wrócił do Poznania, by odbudować zniszczony warsztat naukowy. Jako członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody podjął trudną misję rewindykacji zagrabionych zwierząt z terenu Niemiec, choć udało mu się odzyskać jedynie ich niewielką część. Ostatnie lata życia profesora były naznaczone inwigilacją przez Urząd Bezpieczeństwa oraz niechęcią ówczesnych władz komunistycznych, które blokowały mu m.in. możliwość wyjazdów zdrowotnych. Tadeusz Vetulani zmarł nagle na zawał serca w laboratorium w Krakowie, pozostawiając po sobie ponad sto prac naukowych i pokolenia wybitnych następców.
