Amalia Eriksson – kobieta, która z osobistej tragedii uczyniła fundament lokalnej legendy. Osierocona, wcześnie wdowiała, bez zaplecza i kapitału, stworzyła słodycz, która do dziś jest symbolem Szwecji i wizytówką miasteczka Gränna.

Od biedy do własnego interesu
Po śmierci męża została sama z nowo narodzoną córką. W realiach XIX-wiecznej Szwecji, gdzie kobietom trudno było prowadzić działalność, otrzymała specjalne pozwolenie na wyrób i sprzedaż słodyczy. To był punkt zwrotny – nie tylko dla niej, ale i dla miasta.
Cukierek, który stał się znakiem miejsca
Tak narodził się polkagris: czerwono-biała, miętowa laska cukru o charakterystycznym skręcie. Popularność była tak duża, że Amalia porzuciła inne wypieki i skupiła się wyłącznie na słodyczach. Z czasem kupiła dom, eksportowała swoje wyroby, a jej sklep odwiedzali nawet członkowie rodziny królewskiej.
Dziedzictwo, które trwa do dziś
Po jej śmierci receptura przestała być tajemnicą, a produkcja rozeszła się na kolejnych wytwórców. Dziś „Äkta Gränna polkagris” to chroniona nazwa, a miliony cukierków rocznie przyciągają do Gränny turystów z całego świata. Historia Amalii Eriksson pozostaje jednym z najciekawszych przykładów kobiecej przedsiębiorczości XIX wieku.
