Kazimierz Sławiński był jednym z tych uczonych, którzy łączyli pracę naukową z bardzo praktycznym podejściem do chemii. Zajmował się nie tylko badaniami i dydaktyką, lecz także realnymi problemami przemysłu, farmacji i administracji państwowej w II Rzeczypospolitej.

Od farmacji do chemii stosowanej
Urodził się w Lipkach, szkołę średnią ukończył w Kielcach. W 1891 roku rozpoczął studia na wydziale farmacji Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a kilka lat później uzyskał tytuł magistra farmacji na Uniwersytecie Moskiewskim. Wkrótce podjął pracę w Katedrze Chemii Organicznej Warszawskiego Instytutu Politechnicznego.
Podczas I wojny światowej, gdy instytut został ewakuowany do Rosji, Sławiński pozostał w Warszawie. Jako kurator mienia dopilnował, by wyposażenie naukowe nie zostało zarekwirowane ani wywiezione przez Niemców. W tym czasie opracował także techniczną metodę otrzymywania kwasu salicylowego i nadzorował budowę fabryki tego związku na potrzeby farmacji.
Wilno i służba nauce państwa
Po odzyskaniu niepodległości wykładał na Politechnice Warszawskiej, jednak już w 1919 roku zdecydował się przenieść do Wilna, gdzie współtworzył zaplecze naukowe Uniwersytetu Stefana Batorego. W 1920 roku został profesorem zwyczajnym. Prowadził badania, organizował laboratoria i aktywnie działał w licznych towarzystwach naukowych w kraju i za granicą.
W latach 30. pełnił funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Chemicznego, współpracował z instytucjami państwowymi, m.in. przy zagadnieniach związanych z przetwórstwem spirytusu i tytoniu. Opublikował ponad 30 prac naukowych oraz liczne hasła encyklopedyczne. W 1936 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa.
Po przejściu na emeryturę wrócił do Warszawy. Nie założył rodziny, a wolny czas poświęcał swojej pasji – hodowli kwiatów, zwłaszcza róż. Zmarł w 1941 roku. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.
