10 stycznia 2009 – zmarła Elżbieta Zawacka „Zo” (1909–2009). Kurierka AK od misji niemożliwych

Nie była „legendą z papieru”. Była człowiekiem od zadań niemożliwych. Elżbieta Zawacka – z zawodu nauczycielka – w czasie wojny została jedną z najważniejszych kurierów Komendy Głównej Armii Krajowej.

Elżbieta Zawacka

Kurierka, która miała… wiele twarzy

Działała pod pseudonimami „Zelma”, „Zo”, „Sulica”, a w trasach posługiwała się kolejnymi tożsamościami i dokumentami (m.in. jako Elisabeth Kubitza czy Elise Riviere). Dzięki temu przekraczała granice okupowanej Europy dziesiątki razy, przenosząc meldunki, rozkazy i pieniądze.

Misja do Londynu i skok do okupowanej Polski

W 1943 roku została emisariuszką KG AK do Londynu – miała przekazać raporty i „na miejscu” walczyć o konkretne sprawy (m.in. o status służby kobiet). A potem wróciła do kraju nie „jak wszyscy” – została zrzucona spadochronem do okupowanej Polski (noc 9/10 września 1943). To właśnie dlatego często mówi się o niej jako o jedynej kobiecie wśród cichociemnych – choć ona sama podkreślała, że przede wszystkim była kurierką, która wykonała skok.

Po wojnie: więzienie zamiast wdzięczności

Komunistyczne państwo nie nagradzało takich ludzi. Zawacka trafiła do więzienia w okresie stalinizmu, była inwigilowana i szykanowana. Mimo tego wróciła do pracy naukowej i dydaktycznej – została profesorem nauk humanistycznych, działała społecznie i konsekwentnie zbierała pamięć o AK.

Po 1989 roku współtworzyła i zainicjowała działania archiwalne (m.in. wokół Fundacji „Archiwum Pomorskie Armii Krajowej”), a państwo polskie uhonorowało ją najwyżej: Orderem Orła Białego (1995). W 2006 roku została awansowana do stopnia generała brygady.

Przewijanie do góry