W środku wojny, w okupowanym kraju, Polacy stworzyli coś niezwykłego. W pełnej konspiracji powołano organ, który miał zastępować parlament i mówić w imieniu całego narodu.

Co to właściwie była Rada Jedności Narodowej?
Rada Jedności Narodowej była polityczną reprezentacją Polskiego Państwa Podziemnego. Można powiedzieć wprost: tajny sejm działający pod nosem Niemców.
Powstała w nocy z 8 na 9 stycznia 1944 roku. Weszli do niej przedstawiciele czterech najważniejszych przedwojennych ugrupowań: socjaliści, ludowcy, narodowcy, chadecy.
Różnili się niemal we wszystkim, ale w jednym byli zgodni: Polska po wojnie ma być niepodległa i demokratyczna.
Dlaczego akurat wtedy?
Moment nie był przypadkowy. Kilka dni wcześniej komuniści ogłosili powstanie Krajowej Rady Narodowej – organu wspieranego przez ZSRR. Dla podziemia był to sygnał alarmowy.
Rada Jedności Narodowej miała jasno pokazać:
- że w kraju istnieje legalna reprezentacja narodu,
- że nie zgadza się na narzucanie Polsce władzy z zewnątrz,
- i że przyszłość państwa nie może być rozstrzygana ponad głowami Polaków.
Wspólny front, ale nie bez sporów
Rada ogłosiła program „O co walczy naród polski?”, w którym mówiono o odbudowie kraju i reformach po wojnie. Dokument wywołał ostre kłótnie – nawet wewnątrz samej RJN.
To nie była idealna jedność. To była trudna, krucha współpraca, spajana strachem przed utratą niepodległości.
Jak to się skończyło?
W 1945 roku część członków RJN została aresztowana przez NKWD i sądzona w Moskwie w tzw. procesie szesnastu. Był to symboliczny koniec realnej siły Polskiego Państwa Podziemnego.
1 lipca 1945 roku Rada Jedności Narodowej zakończyła działalność, ogłaszając Testament Polski Walczącej – gorzkie, ale godne podsumowanie walki o wolną Polskę.
